|
o nas Kalendarium Fundacji Kyoto - Kraków 1987, wiosna Andrzej Wajda został drugim w historii laureatem Nagrody Kyoto, przyznanej mu przez Inamori Foundation. Przed nim nagrodę tę otrzymał Messian, kompozytor francuski, a ostatnio Witold Lutosławski i Akira Kurosawa. 1987, lipiec Tygodnik Powszechny opublikował wywiad Ewy Berberyusz z Andrzejem Wajdą, w którym Andrzej Wajda zadeklarował przekazanie Nagrody Kyoto na rzecz budowy Centrum Sztuki i Techniki Japońskiej. Arata Isozaki podjął się projektowania Centrum. 1987, wrzesień Propozycja utworzenia w Krakowie Centrum Sztuki Japońskiej wzbudziła wielkie zainteresowanie i radość władz miasta, dyrekcji Muzeum Narodowego w Krakowie, dr Zofii Alberowej - kustosza Działu Sztuki Dalekiego Wschodu MNK oraz wielu innych osób. Swoje zadowolenie i pomoc wyrazili w swych listach do Andrzeja Wajdy. LIST PREZYDENTA MIASTA KRAKOWA DO ANDRZEJA WAJDY: Kraków, 1987.O9.24 Ki. lV-523-09-24/87 Pan Andrzej Wajda Szanowny Panie, Z przyjemnością przyjęliśmy Pańską propozycję utworzenia w Krakowie Muzeum Sztuki Japońskiej, które przybliży mieszkańcom naszego miasta i licznie odwiedzającym je turystom tradycje kulturowe i sztuką tego kraju. Ze swojej strony - w imieniu władz miasta Krakowa - składam zobowiązanie zapewnienia lokalizacji w centrum miasta dla przyszłego Muzeum Sztuki Japońskiej. Równocześnie składam Panu wyrazy podziękowania za cenną inicjatywę, podjęte w tej sprawie działania i złożone deklaracje. Łączę wyrazy szacunku, (-) mgr Tadeusz Salawa * * * LIST DYREKTORA MUZEUM NARODOWEGO W KRAKOWIE DO ANDRZEJA WAJDY: Kraków, dnia 1987.09.21 Wielmożny Pan Andrzej Wajda Z wielkim zadowoleniem i radością przyjąłem Pańską propozycję ofiarowania japońskiej Nagrody Kyoto na rzecz budowy pomieszczeń dla eksponowania zbiorów japońskich Muzeum Narodowego w Krakowie. Mimo naszych licznych starań dotychczas nie udało się tej kolekcji ukazać w stałej ekspozycji. A jest to bez wątpienia jedna z najokazalszych w świecie. Składają się na nią dary takich zbieraczy, jak: Ottona Kowarskiego, Edwarda Goldsteina, Erazma Barącza, Juliana Owaka, a głównie Feliksa Jasieńskiego, wybitnego znawcy sztuki Dalekiego Wschodu. Doszły do tego jeszcze zakupy własne, całość zaś liczy około dziesięciu tysięcy eksponatów. Składają się na to drzeworyty, najliczniejsze dzieła malarskie najwybitniejszych artystów japońskich, militaria, ceramika, emalie, wyroby rzemiosła artystycznego. Przechowywane są one w magazynach i tylko okazjonalnie (i to zaledwie w małej części), są prezentowane na wystawach. Wybudowanie odpowiedniego pomieszczenia dałoby możliwość ukazania całego zbioru, zaprezentowania w naszym mieście kultury japońskiej, kultury fascynującej od wielu już lat tutejszych artystów. Pańska inicjatywa jest cenna zarówno dla naszego miasta, jak i wzajemnych stosunków polsko-japońskich. Jeszcze raz serdecznie dziękujemy w imieniu własnym i całego Muzeum Narodowego i sądzę, że uda się ten znakomity pomysł zrealizować w niedługim czasie. Łączę wyrazy szacunku Dyrektor (-) doc. dr hab. Kazimierz Nowacki 1987, październik Krzysztof Ingarden przedstawił Andrzejowi Wajdzie zgodę Arata Isozaki na projektowanie Centrum. Andrzej Wajda, zachwycony architekturą Mistrza, przyjął tę propozycję z wielką radością. 1987.1 1.01. Uroczysta ceremonia wręczenia Nagrody Kyoto Andrzejowi Wajdzie w Kyoto oraz oficjalne przekazanie przez niego tej nagrody na rzecz wybudowania w Krakowie Centrum Sztuki i Techniki Japońskiej. PODZIĘKOWANIE WYGŁOSZONE PRZEZ ANDRZEJA WAJDĘ Z OKAZJI WRĘCZENIA NAGRODY KYOTO W LISTOPADZIE 1987 ROKU: Odbierając z rąk Pana, Panie Prezydencie, Nagrodę Kyoto, cofnę się w przeszłość, aby przypomnieć niezwykłe zdarzenie, jakim była dla mnie w najcięższym roku wojny i okupacji niemieckiej wystawa sztuki japońskiej w Krakowie. Tyle jasności, światła, ładu i poczucia harmonii nie widziałem nigdy przedtem - było to moje pierwsze spotkanie z prawdziwą sztuką... Miałem wtedy dziewiętnaście lat i bardzo chciałem zostać malarzem. Najsilniejsze w naszym życiu są uczucia i zachwyty doznawane w młodości. Dlatego właśnie dziś, odbierając z rąk Pana Nagrodę Kyoto, wracam do tej chwili i chciałbym, aby i inni byli tak szczęśliwi, jak ja byłem wówczas, oglądając po raz pierwszy arcydzieła dawnej sztuki japońskiej. Nagrodę, którą przed chwilą otrzymałem, przeznaczam w całości na rzecz japońskich zbiorów Muzeum Narodowego w Krakowie, w nadziei, że i tutaj, w Japonii, znajdą się namiętni miłośnicy sztuki, którzy przyłączą się do mojej inicjatywy: utworzenia w Krakowie muzeum dla zbiorów czekających od sześćdziesięciu lat w ukryciu, aby mogły wreszcie ukazać swoje piękno oczom całego świata. Nagroda Kyoto czyni mnie szczęśliwym, ponieważ oczyma duszy widzę w Krakowie piękną japońska budowlę, w Krakowie, który jak słyszę, ma się stać bratnim miastem Kyoto. Wchodzi do niej młody człowiek - malarz, poeta, filmowiec, który tak ja wtedy, w 1944 roku, po raz pierwszy w życiu styka się ze sztuką Japonii - i to spotkanie kształtuje jego artystyczne i estetyczne poglądy... Nagroda Kyoto, którą dziś otrzymałem, rzuca pomost nie tylko pomiędzy Polską i Japonią, ale również - poprzez ideę Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej w Krakowie - pomiędzy wiekiem dwudziestym a dwudziestym pierwszym. W czasie pobytu w Japonii Andrzej Wajda spotkał się po raz pierwszy z Arata Isozaki. W spotkaniu tym uczestniczyła również Etsuko Takano, dyrektor Iwanami Hali w Tokyo, która ofiarowała pomoc w zbieraniu funduszy na cel przyszłego Centrum. 1987, grudzień Pierwsze zebranie przyszłych członków Fundacji Kyoto-Kraków, na którym obecni byli między innymi: Andrzej Wajda, Krystyna Zachwatowicz-Wajdowa, doc. Kazimierz Nowacki - dyrektor MNK, Jan Nowak - Wiceprezydent Miasta Krakowa, Krystyna Morek - kierownik Wydziału Kultury i Sztuki Urzędu Miasta Krakowa, dr Marek Rostworowski, dr Zofia Alberowa, dr Krzysztof Ingarden. Podczas spotkania omawiano sprawy organizacyjne przyszłej Fundacji. 1988, luty Na zebraniu Zarządu Towarzystwa Polsko-Japońskiego nadano członkostwo honorowe tego Towarzystwa Andrzejowi Wajdzie i Krystynie Zachwatowicz-Wajdowej. 12.03.1988 W budynku Teatru Starego im. Heleny Modrzejewskiej przy Placu Szczepańskim nr l przed notariuszem Państwowego Biura Notarialnego w Krakowie, mgr Aleksandrą Marszałek, stawili się Andrzej Wajda i Krystyna Zachwatowicz-Wajdowa w celu spisania aktu notarialnego z oświadczeniem o ustanowieniu Fundacji pod nazwą: "Fundacja Kyoto-Kraków imienia Andrzeja Wajdy i Krystyny Zachwatowicz-Wajda" z siedzibą w Krakowie. W dokumencie - oświadczeniu o ustanowieniu Fundacji zapisano między innymi: (celen Fundacji jest wzniesienie i urządzenie w Krakowie pomieszczeń dla zbiorów sztuki japońskiej, znajdujących się w Muzeum Narodowym w Krakowie. Majątek Fundacji stanowi kwota 340.000 (trzysta czterdzieści tysięcy) dolarów USA -przekazana przez Fundatora do zarejestrowania Fundacji. Dokument ten został podpisany przez Fundatorów oraz notariusza. 24.08.1988 Minister Kultury i Sztuki, prof. Aleksander Krawczuk, podpisał dokument w sprawie zatwierdzenia Fundacji oraz jej statutu. 1988, sierpień Władze Miasta Krakowa zaoferowały przeznaczenie odpowiedniej działki na cel budowy Ośrodka Sztuki Japońskiej. Dokonano wyboru kilku propozycji lokalizacyjnych, które poddano wszechstronnym badaniom. Propozycje były następujące: - ul. Puszkina nad Rudawą (obecnie ul. Focha) - ul. Konopnickiej 32 - Rondo Mogilskie, skrzyżowanie ulic Lubicz i Botanicznej. Każda z nich znajduje się w sąsiedztwie centrum miasta i posiada szczególne zalety urbanistyczne i krajobrazowe. O wyborze lokalizacji przy ulicy Konopnickiej 32 zadecydował Arata Isozaki podczas swojego pobytu w Krakowie. Słowo wstępne - Arata Isozaki: Kiedy polski reżyser filmowy, Andrzej Wajda otrzymał w 1987 roku nagrodę Kyoto Prize, ogłosił, że pieniądze pochodzące z nagrody zamierza przeznaczyć na budowę Centrum Sztuki Japońskiej w Krakowie: "planuję stworzyć obiekt, który umożliwi publiczną prezentację kolekcji sztuki japońskiej F. Jasieńskiego, a jednocześnie będzie przedstawiał współczesną kulturę japońską w Polsce". Mając wspólnych przyjaciół włączyłem się w program Andrzeja Wajdy stworzenia obiektu, proponując konkretne rozwiązanie architektoniczne. Władze Krakowa zaproponowały kilka możliwych lokalizacji i po ich przeglądzie wybrałem obecną działkę leżącą nieopodal Zamku Wawelskiego, w centrum miasta. Wybór ten został zaaprobowany. Dziś nowe materiały i technologie są stosowane w architekturze polskiej, jednak zdecydowałem się, że bardziej właściwym rozwiązaniem będzie ograniczenie materiałów i technologii do tych, które są najłatwiejsze w użyciu i najłatwiej dostępne - i z nich skonstruować architektoniczny szkielet, a następnie wewnątrz i na wystawach zastosować system "high--tecb" i elektronikę. Budynek jest planowany generalnie jako konstrukcja tradycyjna ceglana, częściowo wzmocniona elementami żelbetowymi. Dach jest konstrukcją drewnianą z minimalnymi łącznikami stalowymi, do pokrycia sfalowanej powierzchni dachu użyta zostanie blacha cynkowa. Budynek znajduje się przy bulwarach wiślanych. Z szerokiego przekrytego tarasu rozpościerać się będzie widok na Zamek Wawelski i starą część miasta po przeciwnej stronie rzeki. Elewacja budynku od strony rzeki posiada duże powierzchnie przeszkleń, natomiast od strony przeciwnej, od ul. Konopnickiej z jej dużym ruchem ulicznym, elewacja jest zamknięta. Elementy architektoniczne zastosowane tu nie są typowo japońskiego pochodzenia, a system kompozycyjny jest wyraźnie samogenerujący. Falujące ściany budynku posiadają otwory okienne oparte o rozstaw modularny. Krawędzie sfalowanych płaszczyzn dachowych oparte są na krzywych sinusoidalnych o różnych fazach, a same płaszczyzny utworzone pomiędzy krawędziami są parabolidami hiperbolicznymi. Mamy nadzieję, że ta całościowa rzeźbiarska kompozycja z jej delikatnie zakrzywionymi płaszczyznami powodować będzie w efekcie japońskie skojarzenia. 14.01.1989 W sądzie rejonowym dla Warszawy-Pragi, Wydział VII, Cywilny do Spraw Rejestrowych, w obecności przewodniczącej Barbary Brył, postanowiono wpisać Fundację Kyoto-Kraków Andrzeja Wajdy i Krystyny Zachwatowicz do rejestru Fundacji. Wg tego dokumentu Zarząd Fundacji stanowią: ANDRZEJ WAJDA KRYSTYNA ZACHWATOWICZ-WAJDA doc. dr hab. KAZIMIERZ NOWACKI - Przewodniczący Zarządu JAN NOWAK - Wiceprezydent m. Krakowa KRYSTYNA MOREK - kierownik Wydziału Kultury Urzędu Miasta Krakowa Prof. dr hab. JAN BŁOŃSKI Prof. dr hab. STANISŁAW LORENZ Prof. dr hab. RYSZARD OTREBA Dr MAREK ROSTWOROWSKI Prof. dr hab. ZDZISłAW ŻYGULSKI dr ZOFIA ALBEROWA - Sekretarz Zarządu Prezesem Zarządu Fundacji, wg Statutu, jest każdorazowy dyrektor Muzeum. 1990, czerwiec Koncern SEIBU zorganizował w Japonii (Tokyo, Osaka, Sapporo) wystawę przedstawiającą kolekcję Feliksa Jasieńskiego, jego sylwetkę jako miłośnika, kolekcjonera i pierwszego propagatora sztuki japońskiej w Polsce, która bardzo pomogła w rozpowszechnieniu idei Fundacji. Ze strony japońskiej organizował ją p. Shiraishi a wspierał prezes koncernu SEIBU, p. Tsutsumi. Wystawa ta została przygotowana przez Dział Sztuki Dalekiego Wschodu MNK pod kierownictwem dr Zofii Alberowej. Otwarcia wystawy dokonała pani Etsuko Takano wraz z Ambasadorem Polski w Japonii. Z ramienia Fundacji w otwarciu wystawy uczestniczył dr Krzysztof Ingarden. 1990, czerwiec Krzysztof Ingarden wydał folder w trzech językach (polskim, angielskim i japońskim), który zawierał program funkcjonalny oraz program działania przyszłego Centrum, a także krótki opis zbiorów sztuki japońskiej w MNK. 1990, jesień Arata Isozaki przysłał z Japonii pierwsze szkice projektu Centrum. 1991, lipiec Towarzystwo Polsko-Japońskie, Oddział w Krakowie, we współpracy z dr Krzysztofem Ingardenem, zorganizowało w Gmachu Głównym Muzeum Narodowego w Krakowie pierwszy pokaz makiety projektu Centrum, wykonanej w Tokyo w pracowni Arata Isozaki. 26.11.1991 W ramach Dni Kultury Japońskiej Towarzystwo Polsko-Japońskie zorganizowało w galerii w Sukiennicach pokaz projektu budowy Centrum. Uroczystość otworzył dyr. Tadeusz Chruścicki. Wstęp do wystawy projektu wygłosił dr Krzysztof Ingarden. 28.11.1991 Wydział Architektury Urzędu Miasta Krakowa wydał Decyzję nr 134/91 o ustaleniu lokalizacji inwestycji Centrum Sztuki i Techniki Japońskiej przy ul. Konopnickiej 32. 1992, październik Andrzej Wajda i Krystyna Zachwatowicz-Wajdowa wyjechali do Japonii na Festiwal Filmów Andrzeja Wajdy, połączony ze zbiórką funduszów i promocją celu Fundacji. Cała akcja publicznej zbiórki pieniędzy została zorganizowana przez panią Etsuko Takano z udziałem Związku Zawodowego Kolei Wschodniej Japonii pod przewodnictwem pana Akira Matsuzaki, który zaoferował swe wsparcie. Trasa wiodła przez Tokyo, Kyoto i Osakę. Towarzyszył im w podróży dr Krzysztof Ingarden, który w tym czasie rozpoczął w pracowni Arata Isozaki prace nad projektem, uczestnicząc również we wspomnianej kweście. Efektem tej podróży był milion dolarów USA. 1992, październik Rozpoczęły się prace nad projektem Centrum. Przez pierwszy miesiąc prowadzone były w biurze Arata Isozaki w Tokyo, gdzie została opracowana generalna koncepcja budynku. Rysunki szczegółowe wykonywane były w biurze Jet-Atelier w Krakowie, w porozumieniu z biurem w Tokyo. Za koordynację prac po stronie japońskiej odpowiadał Ghen Mizuno (zmarły w 1994 r.). 1992, grudzień W związku z zakończeniem służby dyplomatycznej w Polsce ambasadora Japonii p. Shintaro Yamashita, Fundacja chcąc okazać swą wdzięczność za wspieranie swych celów i bardzo wymowną pomoc - ofiarowała mu w czasie uroczystego pożegnania na Zamku Królewskim w Warszawie obraz Jana Szancenbacha "Okręty". 1993, kwiecień Na podstawie dokumentacji pierwszej fazy opracowany został, a następnie ogłoszony międzynarodowy przetarg na budowę Centrum. 1993, wiosna Przyjęcie honorowego członkostwa Fundacji przez: Ministra Kultury i Sztuki - Jerzego Górala, Ministra Spraw Zagranicznych - Krzysztofa Skubiszewskiego, Wojewodę Krakowskiego - Tadeusza Piekarza oraz Ambasadora Japonii w Polsce - Nagao Hyodo. 28.05.1993 Uroczystość poświęcenia kamienia węgielnego przez japońskiego kapłana Shinto - Isamu Yoshimura oraz Księdza Infułata Stanisława Małysiaka, i wmurowanie aktu erekcyjnego pod budowę Centrum Sztuki i Techniki Japońskiej. Wśród licznie przybyłych gości byli m.in.: Ambasador Japonii - Nagao Hyodo z małżonką, Arata Isozaki z małżonką, Etsuko Takano, Yoko Ohtake, Akira Matsuzaki - przewodniczący Związków Zawodowych Kolei Wschodniej Japonii wraz z delegacją, Prezydent Miasta Krakowa -Józef Lassota, Wojewoda Krakowski - Tadeusz Piekarz, posłowie i senatorowie z ziemi krakowskiej, kierownicy przedstawicielstw zagranicznych w Krakowie, znakomici reprezentanci świata nauki, sztuki i kultury. W czasie uroczystości kolejno głos zabrali: TADEUSZ CHRUŚC1CKI - Prezes Fundacji ANDRZEJ WAJDA - Fundator Centrum NAGAO HYODO - Ambasador Japonii TADEUSZ PIEKARZ - Wojewoda Krakowski W tym samym dniu w Gmachu Głównym Muzeum Narodowego w Krakowie odbyło się otwarcie Wystawy Prac i Modeli Architektonicznych Araty Isozakiego, który osobiście po niej oprowadzał. 6.06.1993 Zgodnie z wyborem dokonanym w trakcie przetargu na generalne wykonawstwo Centrum Sztuki i Techniki Japońskiej i zleceniem go w dniu 25.06.1993 r. firmie TAKENAKA EUROPE GMBH, została podpisana oficjalna umowa, pod którą podpisy swe złożyli: po stronie japońskiej - Masanori Okada, dyrektor naczelny firmy Takenaka, po stronie polskiej: Andrzej Wajda, Fundator, Tadeusz Chruścicki, Prezes Fundacji oraz Henryk Trębacz, dyrektor firmy TRAM, która pełni w tej inwestycji rolę inwestora zastępczego. 2.07.1993 Rozpoczęto prace budowlane. Obiekt zlokalizowano w bezpośrednim sąsiedztwie Wisły, na terenie starych rozlewisk rzeki. 15.04.1994 W obecności władz państwowych i miejskich oraz Ambasadora Japonii Nagao Hyodo z małżonką miała miejsce uroczystość umieszczenia "wiechy" na budowanym gmachu Centrum. Licznie zebranych gości powitał Tadeusz Chruścicki - Prezes Fundacji i Dyrektor Muzeum Narodowego w Krakowie, a informacje o budowie przedstawił obecnym Koji Toyoda, dyrektor z firmy Takenaka. Andrzej Wajda podziękował z całego serca wszystkim wykonawcom, a na koniec głos zabrał Nagao Hyodo. Na dachu Centrum umieszczono dwie "wiechy" - polską, tradycyjną i japońską z drewna i bibuły. Dr Krzysztof Ingarden oprowadził zaproszonych gości po budowie. Uroczystość zakończono wspaniałym poczęstunkiem zorganizowanym przez firmę Takenaka. 30.11.1994 Uroczystość inauguracji Centrum Sztuki i Techniki Japońskiej. Przemówienia wygłosili między innymi: Fundatorzy - Andrzej Wajda i Krystyna Zachwatowicz, projektant - Arata Isozaki, dyrektor "Iwanami Hali", członkini Komitetu Organizacyjnego Akcji Zbierania Funduszy - Etsuko Takano, Ambasador Japonii w Polsce - Nagao Hyodo. Polskę i Japonię dzieli coś więcej niż tysiące kilometrów. Polska w ciągu swych długich dziejów należąca kiedyś do grona potężnych państw europejskich, to znów upadająca i wymazywana z kart politycznych, dziś od kilku lat walczy o niezależny byt i równoprawne miejsce wśród narodów świata. Japonia, kraj azjatycki o specyficznej, wysokiej kulturze, na swych cudownych wyspach odgrodzony od zewnętrznych wpływów, do połowy XIX w. żył w ustroju feudalnym, szogunów i samurajów. W ciągu 150 lat Japonia, poprzez polityczne i społeczne wstrząsy oraz krwawe wojny przekształciła się w ekonomiczne mocarstwo o najbardziej nowoczesnej technologii, a przecież pozostała wierna tradycyjnym wierzeniom i obyczajom, których wspaniałym wyrazicielem jest japońska sztuka, język, literatura i poezja wraz z kaligraficznym, pełnym utajonych znaczeń pismem, a także teatr. Japończycy mówią niekiedy, że są sąsiadami Polski, że oba kraje dzieli tylko wielki las, Polacy zaś w romantycznych marzeniach chcieli się stać "drugą Japonią". W istocie Polskę i Japonię dzieli historyczna i cywilizacyjna przepaść, niełatwo więc powiedzieć, co mogłoby łączyć te dwa odmienne światy. Dla fundatorów Centrum Japońskiego w Krakowie odpowiedź jest jasna: SZTUKA. Wiedział o tym przed stu laty Feliks Manggha Jasieński, wizjoner, płodny pisarz, subtelny krytyk, znakomity koneser i kolekcjoner, który uczył Kraków podziwiać i kochać sztukę japońską, a polskim artystom wskazywał wzory piękna i doskonałości godne naśladowania. Zadziwiające bogactwem i różnorodnością japońskie zbiory Jasieńskiego po jego śmierci w roku 1926 dostały się krakowskiemu Muzeum Narodowemu. Przez długie lata mieszczone w magazynach Kamienicy Szołayskich udostępniane były rzadko na wystawach czasowych. Teraz w nowo wzniesionym budynku Centrum, którego gospodarzem jest Muzeum Narodowe, zbiory znalazły siedzibę stałą i eksponowane zostały w sposób odpowiadający naukowym kryteriom. Wielka w tym zasługa naszych japońskich przyjaciół: światowej sławy architekta pana Arata Isozaki, twórcy projektu architektonicznego oraz pani Etsuko Takano, twórczyni japońskiego odgałęzienia naszej Fundacji, która przyczyniła się do realizacji Centrum, zdobywając znaczne środki finansowe. Dzisiejsza Japonia jest nie tylko krajem fascynującej sztuki, jest nade wszystko krajem przodującej w świecie techniki. Produkty japońskiego przemysłu, szczególnie w zakresie motoryzacji, elektroniki, informatyki, komputerów, fotografii, filmu, telewizji i video, osiągnęły najwyższy poziom są podziwiane i używane na całym świecie, także i w Polsce. To właśnie jest powodem, dla którego zbiorom dawnej sztuki japońskiej towarzyszy w naszym Centrum ekspozycja współczesnych technologii. Wydaje się, że to zetknięcie sztuki z myślą techniczną jest czymś zupełnie naturalnym. Nie ulega wątpliwości, że średniowieczna metalurgia japońska, której dziełem były niezrównane klingi samurajskich mieczy, zdumiewająca precyzja wyrobów z laki i kości słoniowej, mistrzowskie sposoby tkania jedwabiu, na równi z bezbłędnymi uderzeniami pędzla malarzy i kaligrafów oraz dłuta drzeworytników znajdują swą bezpośrednią kontynuację w precyzji wytwórców współczesnych maszyn Toyoty i Hondy, aparatów firm Sony, Canon i Nikon. Oprócz stałych zbiorów dawnej sztuki i zmiennych wystaw współczesnych technologii Centrum posiada wielofunkcyjną salę na dwieście osób, wyposażoną we wszystkie konieczne urządzenia, pozwalające na wielostronną działalność: pokazy filmowe, spektakle teatralne, koncerty i wielojęzyczne konferencje. Chcielibyśmy również, aby krakowskie szkoły znalazły w Centrum miejsce pierwszego spotkania z Japonią. Pokażemy polskiemu społeczeństwu i przybyszom z zagranicy dzisiejszą Japonie, wspartą skrzydłami o tradycję i nowoczesność, jak ogromny ptak zrywający się do lotu w przyszłość, w wiek XXI. Żyjący w XVII w. Yocho Yama-moto, mistrz księgi mądrości Hagakure, powiedział: Jest rzeczą pozbawioną sensu chcieć, by współczesność podobna była do czasów, które minęły... Trzeba czynić wszystko, by każda epoka była tak dobra, jak to tylko możliwe, wziąwszy pod uwagę jej naturę. Cóż jest naturą naszej epoki? Jakie stawia ona przed nami wyzwanie? Jest nią na pewno zbliżenie narodów świata i wzajemne zrozumienie. Andrzej Wajda i Krystyna Zachatowicz Trzon kolekcji Jasieńskiego z pewnością stanowią dzieła wykonane w Japonii, ale myślę, że nie ma potrzeby nazywać jej wyłącznie "sztuką japońską". Dlaczego? Otóż przyczyną zmobilizowania całej rzeszy ludzi wokół budowy Centrum Kultury i Techniki Japońskiej było to, iż dzieła zgromadzone w Kolekcji poruszyły bardzo wielu i gdy prześledzić historię powstawania Centrum, staje się jasne, że Kolekcja przekroczyła ramy sztuki japońskiej, stała się sztuką światową. Również dlatego, że twórcy żyli w Japonii, a zbieracz w Polsce i zarówno współcześni polscy artyści jak i liczni anonimowi mieszkańcy Japonii mieli swój wspólny udział w budowie. Zaczęto się od mojej wizyty na Ziemi Krakowskiej wraz z małżeństwem państwa Wajdów i wybierania działki pod budowę. Prace nad projektem posuwały się równolegle w Japonii i w Krakowie, ale uznałem, że należy dołożyć starań, by styl budowy nie eksponował zbytnio jej japoń-skości. Znajduje się ona w miejscu widocznym z tarasu Wzgórza Wawelskiego na przeciwległym brzegu rzeki, więc projekt obmyśliłem tak, by budynek wkomponować w meandry płynącej pośrodku Wisły i nie zakłócać trwającej od dawien dawna szczególnej atmosfery tego miejsca. Kilka krzywizn spływających z biegiem rzeki tworzy konstrukcję dachu. Wykończenie ścian nośnych stanowi wydobywany w Polsce piaskowiec. We wnętrzu zaś, zgodnie z tradycją, użyto pielęgnowanych przez tutejszych rzemieślników technik układania cegły i łączenia elementów drewnianych. Pragnąłem bowiem, żeby - tak jak Kolekcja Jasieńskiego przekroczyła ramy sztuki japońskiej - ten budynek również wyszedł poza ramy japońskości i zapuścił korzenie w polskiej ziemi. Przedsięwzięcie takie jak to, które zrodziło się z wysiłku wielu ludzi dobrej woli, oraz oczywiście z poparciem obu krajów - Polski i Japonii, choć bez ich bezpośredniego udziału, powinno być postrzegane na poziomie kultury światowej. Jednak dorośnie do tego tylko wtedy, gdy zdoła urodzić coś głęboko zakorzenionego w miejscu swego powstania. Centrum Kultury i Techniki Japońskiej zostało zaprojektowane i wykonane z tym życzeniem i jestem przekonany, że może otrzymać taką ocenę Arata Isozaki Symfonia "Krakowskie Centrum Sztuki i Techniki Japońskiej" Gdyby posłużyć się muzyczne metaforą, Krakowskie Centrum Sztuki i Techniki Japońskiej można by przyrównać do czterocześciowej symfonii. Cześć pierwsza: Feliks Jasieński. Napotyka Sztukę Japońska, zakochuje się w niej i gromadzi jej zbiór. Część druga: pracownicy Muzeum Narodowego w Krakowie. Trzymają pieczę nad kolekcją Jasieńskiego i przeprowadzają ją bezpiecznie nawet przez straszne dni l i II Wojny Światowej. Część trzecia: Andrzej Wajda. Natchniony sztuką japońską, którą oglądał jako dziewiętnastolatek, zostaje reżyserem filmowym. Gdy za swoje wybitne osiągnięcia otrzymuje Nagrodę Miasta Kyoto, rozpoczyna wraz z małżonką Krystyną działania na rzecz budowy Centrum, przeznaczając na ten cel całą sumę nagrody. l wreszcie w finale: rozpropagowana w całej Japonii akcja zbierania funduszy. W odpowiedzi na apel państwa Waj-dów, przy współpracy rządów Japonii i Polski, w akcji tej wzięło udział 138 000 ludzi miłujących Film i Polskę. 30 listopada 1994 roku odbędzie się uroczystość otwarcia Centrum Sztuki i Techniki Japońskiej w Krakowie. Sądzę, że symfonia przyjaźni polsko-japońskiej zabrzmi wówczas na krakowskim niebie pięknie i donośnie. Całym sercem wyczekuję tej chwili. Etsuko Takano DRODZY PAŃSTWO Z JAPONII I POLSKI, Otwarcie Centrum Sztuki i Techniki Japońskiej, symbolu długiej przyjaźni między Japonią i Polską, w Krakowie, dawnej stolicy Polski i centrum pięknej Małopolski, jest z pewnością wydarzeniem epokowym otwierającym nowy rozdział w historii kontaktów między naszymi krajami. Spodziewamy się bowiem, iż Centrum jako miejsce stałej prezentacji wspaniałej kolekcji sztuki japońskiej, którą posiada Kraków, a także poprzez organizowanie innych różnorodnych przedsięwzięć, będzie pełnić ważną rolę płaszczyzny współpracy, przede wszystkim kulturalnej, między naszymi krajami. Powstanie Centrum to krystalizacja dobrej woli wielu osób w Polsce i Japonii i symbol naszej przyjaźni. Pan Andrzej Wajda i pani Krystyna Zachwatowicz, założyciele Fundacji Kyoto-Kraków, otrzymaną Nagrodę Kyoto przekazali w całości na ten cel, a wiele bezimiennych osób w naszym kraju wsparło ich entuzjazm i odpowiedziało na apel zbierania funduszy na budowę. Liczne osoby, wśród nich pan Toshiktmi Yahiro, Przewodniczący Japońsko-Pol-skiego Wspólnego Komitetu Ekonomicznego, pani Etsuko Takano, Prezes Iwanamii FJall, czy pan Akira Matsuzaki, Przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Kolei Wschodniojapońskiej, włożyły wielki osobisty wysiłek w realizację tego przedsięwzięcia. Centrum miało i to szczęście, że jego projekt opracował bezinteresownie znany na całym świecie architekt, pan Arata Isozaki. Z kolei prof. Ikuo Hirayama, Rektor Państwowej Akademii Sztuk Pięknych i Muzyki w Tokio, zaoferował pomoc w zakresie konserwacji i rekonstrukcji dzieł sztuki. Również rządy obu krajów wykazały zaangażowanie na miarę entuzjazmu swych obywateli. Władze województwa krakowskiego przekazały dla Centrum najpiękniejsze miejsce w mieście, na brzegu Wisły naprzeciw Wawelu. Rząd Japonii także dołożył starań, aby pokryć znaczną część kosztów budowy i w ten sposób mógł wspomóc to ważne przedsięwzięcie. Do dzisiejszej inauguracji przyczyniło się również wsparcie bardzo wielu innych ludzi. Nie sposób wymienić nazwiska wszystkich tych osób, ale korzystając z tego miejsca, pragnę im przekazać wyrazy mojej szczerej wdzięczności. Feliks Jasieński, oczarowany sztuką Japonii, na jej kolekcjonowanie poświęcił cały swój majątek i pozostawił Krakowowi cenny skarb kultury. Wiem, że zachowanie tej kolekcji przysparzało wiele trudności, oraz, że występowało nieraz zagrożenie rozproszenia zbiorów. Późniejsze pokolenia z pewnością docenią starania, jakie po 11 wojnie światowej czyniło Muzeum Narodowe w Krakowie, a przede wszystkim pani dr Zofia Alberowa, aby przechować tę kolekcję. Oto teraz po blisko stu latach, ma się urzeczywistnić dzieło, które zapoczątkował Feliks Jasieński i któremu poświęcił całe swe życie, a mianowicie pragnienie, by tę kolekcję sztuki japońskiej zaprezentować społeczeństwu polskiemu. Sędzę, że utworzenie Centrum, które jest kontynuacją idei Jasieńskiego i które pozostanie dla naszych dzieci, wnuków i przyszłych pokoleń, może być powodem naszej dumy. Pragnę, aby było to miejsce odwiedzane nie tylko przez społeczeństwa obu naszych krajów, ale także przez gości z całego świata i aby stało się bazą do współpracy w zakresie kultury japońskiej nie tylko w skali Polski, ale całej Europy Środkowej. l zgodnie z polskim zwyczajem wszystkim Państwu z Japonii i Polski przesyłam słowa: "Życzę Państwu wszystkiego najlepszego". Nagao Hyodo
|